






|
Wcielenia w liczbach
Dużo bardziej niż suchy opis faktów do wyobraźni przemawiają liczby, najlepiej przedstawione w formie graficznej. Korzystając z tego sposobu postanowiłem zaprezentować wojenne losy Polaków służących w Wehrmachcie. Prezentowane poniżej dane nie są kompletne, w wielu wypadkach liczby są szacunkowe. Problemem było też to, że część danych obejmuje wyłącznie Polaków-obywateli polskich (przed wojną), inne zaś obejmują także Polaków-obywateli III Rzeszy. Niektóre źródła w ogóle nie podają, czy wyliczenia bądź konkretne dane odnoszą się do obywateli polskich, czy też do osób narodowości polskiej, niezależnie od ich obywatelstwa.
Starałem się w miarę wiedzy i możliwości usystematyzować te dane i przedstawić je w przejrzystej formie: w postaci wykresu słupkowego (liczby bezwzględne) i kołowego (procentowo względem wszystkich Polaków służących w Wehrmachcie, a było ich łącznie ok. 375 000). Jeszcze raz podkreślam, dane te mają charakter przybliżony.
Obywatelstwo Polaków służących w Wehrmachcie
Jak wspomniano w innych artykułach zamieszczonych na stronie, w Wehrmachcie służyli zarówno przedwojenni obywatele polscy (Ślązacy, Pomorzanie, Wielkopolanie) jak i obywatele niemieccy narodowości polskiej. Poniżej porównano ich stosunkowy udział (za liczbę obywateli polskich przyjęto 225 000, jako średnią wartość z podawanego przez historyków przedziału 200 000-250 000) w skali całego Wehrmachtu (liczącego w latach 1939-1945 ogółem 17 893 200 żołnierzy). Spośród wszystkich Polaków w Wehrmachcie (ok. 375 000) obywatele polscy stanowili ok. 60%, natomiast Polacy z polonii niemieckiej ok. 40%.


 |
żołnierze Wehrmachtu innych narodowości (Niemcy, Austriacy, Belgowie, Francuzi, Hiszpanie etc.; ok. 17 518 200; ok. 97,90%) |
 |
żołnierze Wehrmachtu Polacy, przedwojenni obywatele polscy (ok. 225 000; ok. 1,26%) |
 |
żołnierze Wehrmachtu Polacy, przedwojenni obywatele III Rzeszy (ok. 150 000; ok. 0,84%) |
Wojenne losy Polaków wcielonych do Wehrmachtu
Niestety brak najważniejszych (najważniejszych, bo mówiących o stratach zadanych narodowi polskiemu) danych liczbowych dotyczących losów Polaków wcielonych do Wehrmachtu: ilu z nich straciło życie, a ilu z ran zostało inwalidami i kalekami. Znane są natomiast: liczba Polaków z armii niemieckiej wcielonych do Wojska Polskiego na Wschodzie i Zachodzie, a także liczba Polaków, wziętych przez Armię Czerwoną do niewoli. Z wyliczeń tych można uzyskać ogólną (i również przybliżoną) liczbę wszystkich pozostałych, tj. poległych i zaginionych, a także wziętych do niewoli przez aliantów zachodnich, lecz nieprzekazanych do Polskich Sił Zbrojnych. Diagramy ilustrujące te wyliczenia znajdują się poniżej:


 |
Polacy żołnierze Wehrmachtu zabici i zaginieni na wszystkich frontach lub wzięci do niewoli na froncie zachodnim, lecz nieprzekazani do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie (ok. 225 400; ok. 60,11%) |
 |
Polacy żołnierze Wehrmachtu jako jeńcy wcieleni do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie (ok. 89 600; ok. 23,89%) |
 |
Polacy żołnierze Wehrmachtu jako jeńcy z frontu wschodniego nieprzekazani do ludowego Wojska Polskiego (ok. 57 000; ok. 15,20%) |
 |
Polacy żołnierze Wehrmachtu jako jeńcy wcieleni do ludowego Wojska Polskiego (ok. 3000; ok. 0,8%) |
Ślązacy z Bojszów
Bardzo ciekawe zbiorcze zestawienie losów Polaków wcielonych do Wehrmachtu, a pochodzących z jednej śląskiej wsi Bojszowy zaprezentował Alojzy Lysko, autor artykułu "Losy Górnoślązaków przymusowo wcielonych do Wehrmachtu". Z uwagi na niezwykle wartościową treść i dużą szczegółowość publikuję fragmenty tekstu Lyski w niezmienionej formie i, oczywiście, bez wykresów:
[Z Bojszów] we wszystkich latach wojny do niemieckiego wojska powołano (...) około 300 mężczyzn, co stanowiło 10 proc. ogólnej liczby mieszkańców. Tylko jeden z nich zgłosił się do Wehrmachtu ochotniczo. Reszta została wcielona drogą administracyjną, obwarowaną surowymi sankcjami wojennymi. Jeden z wezwanych nie stawił się w wyznaczonych koszarach. Przez kilka lat ukrywał się w lasach i opuszczonych stodołach. W 1944 r.został schwytany i jako więzień KL Auschwitz rozstrzelany w Ołdrzychowicach na Zaolziu.
Trzech bojszowiaków (1 proc.) po przysiędze, już jako żołnierze, uciekło z wojska: jeden podczas transportu, jeden nie wrócił z urlopu, jeden uciekł z linii frontu. (...)
Sześćdziesięciu bojszowiaków (stanowiło to około 20 proc.) zostało zabitych lub zaginęło. Ich groby rozsiane są od Stalingradu i Kaukazu aż po Normandię. (...)
Dwunastu bojszowiaków (4 proc.) nie powróciło do kraju, osiedlając się w Niemczech, Anglii, Holandii, Brazylii i USA. (...)
Czterech młodych bojszowiaków podczas styczniowej ofensywy Armii Czerwonej na Górny Śląsk wykorzystało okazję do ucieczki. Oddalili się od swych oddziałów i dotarli do swoich domów, zamierzając w ukryciu przeczekać front. Niestety, wszyscy zostali zadenuncjowani przez sąsiadów i wkrótce wywiezieni do sowieckich łagrów. Jeden nie powrócił.
Czterdziestu dwóch bojszowiaków (14 proc.) powróciło w różnych latach wojny i po wojnie jako inwalidzi: trzech bez ręki, dwunastu bez nogi (nóg), trzech psychicznie okaleczonych, trzech głuchych, dziewięciu ograniczonych ruchowo i z ubytkami ciała (bez palców u rąk i nóg, bez stopy, z usztywnionymi kończynami, z cieknącymi z odmrożenia ranami, oszpeceni, zatruci itp.). Siedmiu z doznanych ran lub schorzeń przedwcześnie zmarło (do pięciu lat od powrotu).
Dwóch powróciło z żonami (Włoszkami).
Po zabitych i zaginionych oraz przedwcześnie zmarłych pozostało 21 wdów (10 wyszło za mąż po raz drugi) i 35 sierot; 3 wdowy miały po czworo dzieci, 2 - po troje, 5 - po dwoje.
Względnie zdrowych i całych powróciło około 180. [ok. 60 proc. - przyp. W.Z.] (...)
Wojciech Zmyślony
Źródła:
- Hajduk R., Pogmatwane drogi, Warszawa 1976
- Lysko A, Losy Górnoślązaków... [w:] Biuletyn IPN 9/2001
- Madajczyk Cz., Faszyzm i okupacje 1939-1945, Poznań 1983
|










|